środa, 25 kwietnia 2012

Przedszkole, WWR, NFZ itp

No i tradycji stało się zadość. Trzeci rok z rzędu jedno z moich dzieci nie zostało przyjęte do przedszkola. Najpierw dwa lata odrzucali Wiktora, teraz Jaśka.
Ręce opadają. Dobrze, że ciocia Basia zgodziła się jeszcze rok przychodzić do nich.
Co prawda mam jeszcze na początku września zajrzeć do przedszkola, bo może coś się zwolni. Taaak, przy Wiktorze też to słyszałam + "w przyszłym roku na pewno się dostanie".

Za to po ponad pół roku walk wreszcie uzyskaliśmy dla Wiktora opinię z poradni pedagogicznej o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju. Jak dobrze pójdzie, to zacznie zajęcia po długim weekendzie majowym.

Jedna walka się zakończyła to teraz walczę o skierowanie do neurologa. Nasza pediatra twierdzi, że może wystawić raz na dwa lata....

W ramach odstresowania zarezerwowałam nam letni tydzień w Gdańsku. Oby pogoda dopisała :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz