Zwierzęta od początku towarzyszą naszym dzieciom. Począwszy od naszej bernardynki Jagi, z którą chłopcy wyprawiają co tylko chcą (Wiktor próbuje ujeżdżać ją jak na rodeo, a przy tym oboje mają dużo frajdy z zabawy). A Jaga jak już ma ich dość to po prostu idzie sobie do kuchni.
Wszystko co o zwierzętach interesuje naszych synów. Dlatego też często odwiedzamy pobliskie miasteczko, gdzie w parku obok fajnego placu zabaw jest też mini zoo. A i w większych miastach o ile czas i pogoda pozwala to zaglądamy do ZOO.
Ulubieńcy Wiktora i Jaśka
Zaloty pana pawia przyciągały uwagę
Szkoda tylko że w naszym mieście nie ma takich atrakcji.
Samochody, piłki... dobrze że są, ale i tak jeśli mają wybrać ulubioną zabawkę to jest to coś co ma związek ze zwierzakami :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz