poniedziałek, 14 maja 2012

Tata, a Jasiek powiedział

Jasiek nam się rozgaduje, powoli, systematycznie, zabawnie :)
Uwielbia naśladować coś co się wydarzyło.

Rozrabiają jak co rano w weekend. W pewnym momencie Jasiek zaczyna podśpiewywać sobie:
"Ika be, Aś be nie" :)  Ika=Wiktor, Aś=Jaś

Wiktor wreszcie przełamuje się i co jakiś czas udaje się nam zrobić kupę na sedes. Za każdym razem oczywiście bijemy brawo itp. Wczoraj też, Jasiek akurat przyszedł do łazienki więc też bił brawo Wiktorowi. Po jakimś czasie, bawi się samochodami i słyszę:
Auto nr 1: Ika eee tu
Auto nr 2: Aś blawoo (i klaszcze) :D

Jasiek uwielbia udawać, że rozmawia przez telefon. Niedziela. Jasiek w foteliku samochodowym bo jedzie z babcią na cmentarz (cmentarz w narzeczu Jaśka to "fu fu" bo zdmuchuje zapałki)
Za telefon robi kalkulatorek.
Alo, tata. Aś baba brrm brrm fu fu.
Tłumaczenie: Halo, tata. Jaś jedzie z babcią na cmentarz :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz